Autor Wątek: Wiosenny wypad w Beskid Wyspowy  (Przeczytany 1277 razy)

adam_guide

  • Moderator Globalny
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Wiosenny wypad w Beskid Wyspowy
« : Czerwiec 16, 2010, 10:45:26 »
W ostatni weekend maja wybraliśmy się w Beskid Wyspowy. Punktem startowym był dawny dworzec kolejowy w Mszanie Dolnej. Choć pociągi na trasie Chabówka-Nowy Sącz zlikwidowano, przed budynkiem dworca (obecnie sklep obuwniczy) na tabliczce pod znakiem parkingu widnieje napis "Dla klientów PKP"  ;). Nasza dziewięcioosobowa ekipa wyruszyła żółtym szlakiem na Ćwilin. Początkowy fragment trasy okazał się dość błotnisty (efekt ulew, które wywołały wielką majową powódź), ale gdy minęliśmy pierwsze wzniesienie - Grunwald (624) szliśmy już w miarę suchą ścieżką. Kolejną kulminacją był Czarny Dział (673) z wieżą triangulacyjną, a potem zaczęły się "uroki" chodzenia po Beskidzie Wyspowym, tzn. duże przewyższenia będące cechą charakterystyczną tego pasma. Jedna z moich koleżanek w przewodnickim fachu powiedziała kiedyś, że "zaliczenie" 1 km w Beskidzie Wyspowym to jakby przejście 5 km w Beskidzie Żywieckim. Bierze się to stąd, że w Beskidzie Wyspowym nie ma grzbietów górskich, a zamiast nich są "wyspy" otoczone dolinami. Jedną z takich "wysp" jest Ćwilin (1072) - drugi co do wielkości szczyt w Beskidzie Wyspowym. Z Polany Michurowej na szczycie Ćwilina rozciąga się rozległa panorama na wiele pasm beskidzkich, Pieniny i Tatry. Niestety z powodu pochmurnego dnia nie udało się nam ujrzeć najwyższego karpackiego pasma. Po odpoczynku i nasyceniu się widokiem udaliśmy się niebieskim szlakiem do Jurkowa. Gdy zeszliśmy do centrum wsi, napotkaliśmy orszak ślubny podążający z kościoła do domu weselnego. W miejscowym hotelu zjedliśmy smaczny obiad, tam również nasza ekipa powiększyła się o dwoje wędrowców, którzy wyruszyli z Mszany Dolnej nieco później od nas. Po napełnieniu żołądków nasza wycieczka w komplecie udała się drogą do Półrzeczek, a stamtąd zielonym szlakiem na Polanę Wały, gdzie w lipcu i sierpniu funkcjonuje baza namiotowa Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Katowicach (informacje http://skpb.org/index.php?option=com_content&task=view&id=82&Itemid=48). Uzbrojeni w latarki podeszliśmy żółtym szlakiem na Jasień (1052), na którego podszczytowej polanie Skalne stoi opuszczony szałas pasterski. Na miejscu zastaliśmy płonące ognisko i kilkunastoosobową (nadmiernie rozweseloną) grupę. Pomimo tego udało nam się pomieścić i bezpiecznie przenocować w tym "kultowym" miejscu, które jest co roku w październiku metą rajdu - Bacowania, a na początku grudnia przy watrze swoje przyrzeczenia wypowiadają nowi przewodnicy - członkowie SKPB (również i ja miałem zaszczyt to uczynić w 2008 r.). Głośne i niecenzuralne okrzyki nie przeszkodziły nam we śnie. Po śniadaniu (danie głównie - kiełbaski z ogniska) pożegnaliśmy imprezujące towarzystwo i w 9 osób (dwaj koledzy - przedstawiciele Górali Białych - ewakuowali się do przysiółka Szczawy o nazwie... Białe  :) ) zeszliśmy z powrotem na Wały, a dalej w promieniach słońca poszliśmy żółtym szlakiem na Krzystonów (1012), a potem w dół na przełęcz pod Krzystonowem (900). Od tego miejsca zaczęło się mozolne podejście na najwyższą "wyspę" - Mogielicę (1171). Po drodze przemierzyliśmy rozległą Polanę Stumorgową z widokiem od Babiej Góry po Radziejową. Jeszcze więcej było widać z wieży widokowej zbudowanej kilka lat temu na szczycie, który osiągnęliśmy "w samo południe". Dopiero na wierzchołku spotkaliśmy pierwszych (nie licząc ekipy z Jasienia i jednego motocyklisty w sobotę) turystów. Na Mogielicy pożegnał się z nami Grzesiek, który zszedł do Szczawy. Pozostała ósemka udała się zielonym szlakiem na Przełęcz Rydza-Śmigłego (700). Po drodze dorwała nas niewielka burza. Pomnik legionistów na przełęczy był początkiem naszego ostatniego podejścia na Łopień (951). Na szczycie spotkaliśmy amatorów nordic-walkingu i turystyki konnej. Po odpoczynku zeszliśmy do Dobrej, gdzie złapaliśmy autobus, którym powróciliśmy do Mszany Dolnej, a stamtąd do naszych domów w Katowicach, Krakowie i Kielcach.
Na zakończenie pragnę podziękować wszystkim uczestnikom naszej wycieczki: Maćkowi, Błażejowi, Marysi, Agnieszce, Łukaszowi, Williamowi, Wojtkowi, Grześkowi, Damianowi i Rafałowi za świetną atmosferę na całej trasie. Cieszę się, że mogłem z Wami spędzić ten piękny weekend! Do zobaczenia na szlakach!
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2010, 06:11:18 wysłana przez Admin »

Maciek

  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Wiosenny wypad w Beskid Wyspowy
« Odpowiedź #1 : Czerwiec 16, 2010, 07:17:21 »
A ja dziękuje Adamowi_guidowi, że zechciał poprowadzić tak wspaniałą wycieczkę górską!  :) Opowiadał także po angielsku, gdyż Willy słabo zna polski  ;). Wielkie dzięki za udział Wojtkowi z Krakowa no i Marysi z Kielc! Pięknie, że przyjechaliście. Miło, że i ze Śląska Wojtek z Agnieszką dołączyli do nas na trasie!  :D. No ekipa od Grzesia, Damian i Rafał. Szacun choćby za to, że szli...  boso(!) pierwszego dnia  :P. Podziękowania dla Błażeja za pomoc przy organizacji i ognisku. Dziękuje wszystkim za ten wypad! Pozdrawiam  :)
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2010, 06:11:29 wysłana przez Admin »

Kopalniok

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Wiosenny wypad w Beskid Wyspowy
« Odpowiedź #2 : Wrzesień 18, 2018, 12:24:20 »
Nadal organizujecie takie wypady?
Łupież pstry zmniejsza twą pewność siebie? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,247861,pityver-body-care.html