Autor Wątek: Rozformowanie struktur COG w Katowicach od 12.12.2015.  (Przeczytany 637 razy)

Maciek

  • Administrator
  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
    • Email
Rozformowanie struktur COG w Katowicach od 12.12.2015.
« : Styczeń 24, 2016, 12:25:27 »
Moi Drodzy, dziś tj. 12 grudnia 2015 roku podjąłem decyzję o rozformowaniu struktur Centrum Operacji Górskich w Katowicach. Zwłoka z ogłoszeniem tej decyzji została spowodowana wyłącznie przebudową strony i zmianą hosta dla naszej domeny. Powyższy wybór został poparty wnikliwą analizą, a także wieloma rozmowami ze znaczącymi postaciami świata górskiego, pojętego w szerszej niż śląska, skali. Nasuwa się pogląd, iż obecnie sama formuła forum, w szczególności pisanie postów, wykracza poza możliwości, głównie czasowe, bardzo wielu aktywnych młodych ludzi. A już prowadzenie forum, administrowanie nim, jak i całą stroną, galerią czy bazą danych wydaje się graniczyć z cudem. Do tego opieka nad bazą danych 95(!) osób, robienie back-upów, coroczne opłaty za domenę i miejsce na serwerze są już absolutnie kompletną abstrakcją dla naszych potencjalnych następców. Mimo iż oferujemy pomoc przy nauce administrowania, także i finansową – to całość zagadnienia jednak młodych przeraża  ;D.

Nasze forum będzie działać. Pojawiać się tam będą nie tyle relacje, co raczej ciekawostki, cenne uwagi i godne polecenia miejsca. Ja osobiście zostaje jedyną osobą kontaktową, jak i p.o. (pełniącą obowiązki) Administratora i Specjalisty ds. Tatr.

Jeśli interesuje Was chodzenie po górach o każdej porze roku, w szczególności po Beskidach, ale i Bieszczadach, Sudetach czy Górach Świętokrzyskich gorąco zachęcamy Was do kontaktu z Klubem Podróżników „Namaste” w Katowicach, który mieści się, na tej samej ulicy co siedziba naszej organizacji, czyli Sobieskiego, ale pod numerem 27. „Namaste” to nie tylko wycieczki górskie, ale i slajdowiska, spotkania z elitą śląskiego, ale i światowego alpinizmu i himalaizmu, jaki i podróżnikami. No i mają tam bardzo wiele gatunków wyśmienitego piwa, zwłaszcza z Czech  :D. Możecie się także zapisać na ich newsletter. Zachęcamy raz jeszcze do odwiedzenia strony i profilu na FB naszych zaufanych sąsiadów i współpracowników:

www.namaste.katowice.pl

www.facebook.com/KlubNamaste

Jeśli natomiast wolicie bardziej ryzykowne szlaki w Tarach jak np. „Orla Perć”, a w szczególności w Alpach, w tym via ferraty, ale i klasyczną wspinaczkę sportową, jak i szeroko pojęte narciarstwo, to zapraszamy do kontaktu w najdłużej znającą się z nami, zaprzyjaźnioną ekipą z Deutscher Alpenverein - DAV Sektion Kattowitz Grupa Górnośląska „Oberschlesien”. Wyjazdy w Alpy, współprowadzenie schroniska, poważne zniżki za noclegi i wyżywienie w całych Alpach, a także ubezpieczenie na cały świat – to wszystko daje członkostwo w DAV Sektion Kattowitz! Zapraszamy do kontaktu i odwiedzenia strony, jak i profilu na FB naszych znajomych, którzy także organizują pokazy na Śląsku, a i działa również Sekcja Wspinaczkowa:

www.dav-kattowitz.eu

www.facebook.com/DAV.Kattowitz

W końcu jeśli interesuje Was głównie wspinanie, czy to sportowe, czy klasyczne (tradowe - na własnej zakładanej asekuracji w skale), czy w końcu górskie – wielowyciągowe, jak i alpejskie – zimowe, to bez wahania absolutnie totalnie zachęcamy Was do wstąpienia w szeregi Klubu Wysokogórskiego – KW Katowice. To światowa elita i legenda! Karakorum i Himalaje są dla Was kwestią czasu, no także i pieniędzy  :). Zapraszamy gorąco:

www.kw.katowice.pl

***
I to tyle. Po przeprowadzce z Katowic do Krakowa, ponad trzy lata temu, wiele się zmieniło, także w moim górskim życiu. Nowe obszary i pasma górskie, inne rodzaje działalności w górach czy skałach, no i ściance wspinaczkowej. O tym jednak potem. Nie sposób wszystkim podziękować za te ostanie 3 lata odkąd przeprowadziłem się z Katowic do Krakowa. Jednak kilku osobom muszę!

W pierwszej kolejności dziękuje mojemu bratu Mariuszowi, siostrze Kasi, naszej wspólnej koleżance Marysi, a także Michałowi z Kielc za wspieranie inicjatyw COG w Katowicach, ale i udział w kilku prywatnych wycieczkach górskich organizowanych przeze mnie. Specjalne podziękowania należą się oczywiście także ekipie ze Śląska, zwłaszcza dla Błażeja za jego pomoc informatyczną i wsparcie techniczne całego naszego serwisu internetowego. Wielkie Dzięki za poświęcony czas i niegasnący zapał! Błażej, podobnie jak Ania także dopingowali moje prywatne wycieczki górskie. Ciepłe słowa wdzięczności kieruje także do Janka i Hani z Rudy Śląskiej, Mateusza z Natalią z Katowic, a także Agi i Anety z Rybnika za inspiracje i pomysłowość, no i zawsze świetny humor  ;)!

Wyjątkowe podziękowania składam także Jadzi i jej siostrze Oli z Tarnowskich Gór za to, że i one się przemogły i zaczęły wspinać na Jurze, a także zdopingowały mnie po przeprowadzce do Krakowa i po powrocie po rehabilitacji stawu skokowego do regularnego wspinania się na ściance, powołania sekcji wspinaczkowej czy w końcu uczestnictwa i ukończenia kursu skałkowego. Doceniam także to, że jako jedne z pierwszych samodzielnie chodzą po Alpach, a także i zimą po Beskidach czy Tatrach. Szacun! Dzielne dziełchy  :P.

Ukłony także dla Maxa, jak i dla Grześka oraz Weroniki z Katowic za zaproszenia na pokazy, ale i współpracy z DAV Kattowitz, jak dla Marka i jego kultowego klubu podróżników „Namaste”, który mieści się po sąsiedzku na naszej wspólnej ulicy Sobieskiego  :). Oby tak dalej!

W końcu bardzo mocno dziękuję za wielokrotny udział w ostatnich trzech latach w bardzo wielu prywatnych wycieczkach górskich, także poza granice Polski: Adamowi i Asi z Częstochowy, Piotrkowi z Moniką, a także Michałowi z Eweliną z Katowic, no i Adze z Tarnawy koło Suchej Beskidzkiej oraz Tomkowi z Bielska, ale i Mateuszowi z Gliwic. Kilkoro z Was  - nie jeden raz - uczestniczyło w łączonych wycieczkach górskich, gdzie poznaliście moich nowych znajomych z Krakowa i okolic. To bardzo miłe z Waszej strony  :).

Ekstra podziękowania dla Tomka z Bielska, jak i Ani należą się także za zaproszenie mnie na wycieczki po Beskidzie Małym, Śląskim i Żywieckim, które organizuje szef fundacji „Drachma” w Bielsku Pan Andrzej ze swoją małżonką i innymi rodzinami. Nestor i państwowy egzaminator przewodników PTTK, absolutny pasjonat gór, kultury, ale i roślin, zwierząt, no i geologii w jednym. Co tu dużo mówić. To zaszczyt spotkać takiego człowieka na górskim szlaku… Nic tylko się uczyć, głównie słuchając   8). Czysta przyjemność! Oni wciąż mają świetne, różne, nowe pomysły:

http://drachma.org.pl/

Ultra specjalne podziękowania dla Adama, obecnie z pod Opola, który podobnie jak niegdyś Błażej współtworzył wraz ze mną Zarząd COG w Katowicach. Za wspólne wspinanie w Tatrach i to kilkukrotne. A także za inspirowanie, podobnie jak Jadzia z Olą czy Max, do nowych górskich wyzwań, ferratowych, wspinaczkowych - tak na naszej Jurze, w Tatrach jak i w Alpach.

Podziękowania składam także Pani komandor podporucznik Tatianie Lebiedzińskiej, która w przeszłości, jeszcze jako Rzecznik Prasowy Centrum Operacji Morskich w Gdyni w randze kapitana marynarki, nadzwyczaj chętnie dzieliła się z nami swoimi górskimi planami oraz przygodami. Nade wszystko zaś wykazywała się wręcz nieprawdopodobnym poczuciem humoru, nie tylko na jak oficera marynarki, ale w ogóle, jak choćby przy zapowiedzi anonsowania naszej organizacji na apelu oraz swojemu ówczesnemu dowódcy! Nie ukrywam, że przeszło to najśmielsze oczekiwania całego Zarządu COG w Katowicach, które zawsze ciepło będzie wspominać zaprzyjaźnione COM w Gdyni. Bardzo mile i ja wspominam wizytę z Gdyni  ;).

Zaś na sam koniec pragnę podziękować Sołtysowi Wołowatego i jednoczenie Komendantowi - Prezesowi Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustrzykach Górnych Panu Markowi Ostrowskiemu. Ten cieszący się zaufaniem społecznym samorządowiec i szef tamtejszej Straży Pożarnej specjalnie wykorzystał osobiście wykrywacz metali i bardzo, ale to bardzo  wcześnie rankiem, na początku czerwca 2015 roku, odnalazł w trawie wprost niesłychanie bezcenny i niezwykle drogi przedmiot, należący obecnie do mnie, który zgubiłem nieopodal parkingu w Wołosatem, podczas ćwiczeń rozciągających na trawie obok, z grupą moich krakowskich znajomych, po całodniowej, upalnej wycieczce na Tarnicę, Halicz i Rozsypaniec oraz Przełęcz Bukowską. Przedmiot stanowi ważne spoiwo w całej historii absolutnych początków pierwszych wejść przewodnickich dla arystokracji z Wiednia, w tym cesarskiej rodziny Habsburgów, z elementami wspinaczkowymi w Alpy, głównie austriackie, które prowadził pewien… Ślązak urodziny w Bytomiu :D. To bardzo cenna pamiątka, ofiarowana mi w Wiedniu 18 grudnia 2014 podczas mojej oficjalnej wizyty w stolicy Austrii. Wielkie Dzięki! Także w imieniu  Österreichischer Alpenverein  ;).

3ymcie się, boby i chopy!
Maciek
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2016, 12:54:26 wysłana przez Maciek »