Autor Wątek: Krościenko nad Dunajcem  (Przeczytany 1161 razy)

Błażej

  • Administrator
  • Nowy użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
    • Email
Krościenko nad Dunajcem
« : Luty 13, 2010, 02:02:52 »
     Heh... :) Kto nie wie gdzie to jest?! :P Bądźmy poważni, przecież to jasne...
     Krościenko jest mi szczególnie bliskie, tym razem już nie tylko ze względu na oazowe wspominki, choć od tego zacznę... Jak pewnie większość z Was wie, Krościenko jest centrum spotkań ruchu Światło-Życie, które powołał ś.p. ks. Franciszek Blachnicki. To tutaj na tzw. "Kopiej Górce" znajduje się słynna kaplica "Chrystusa Sługi" oraz "Kaplica Światła" - obie naznaczone bogatą symboliką. Tutaj też z tyłu za ośrodkiem znajdziemy unikatowy "Wieczernik Jana Pawła II" z podestem, którego kształt ma przypominać łódź.

Więcej na stronach:
http://www.tarnow.oaza.pl/tratwa/?id=o_ruchu
http://www.bydgoszcz.oaza.pl/mateusz/kroscienko.htm
http://www.oaza.pl/

     Teraz kilka wspomnień...
     Zostawiam więc już sprawę wypadów oazowych, ponieważ do Krościenka wracałem jeszcze wielokrotnie. I tu polecam na start rynek, mają tu przepyszne stoisko z owocami (polecam w gorące dni melon pożarty w drodze na Sokolicę), wyśmienite lody owocowe własnej roboty, no, jest jeszcze  smakowicie zapiekany pstrąg... Dalej wypada postawić nogę na moście, swoją drogą jest już projekt renowacji (wizualizacja tu: http://www.kroscienko.pl/prasa/moost.htm ). Powiem więcej... na drugim brzegu można wypożyczyć rowery (wycieczka do Szczawnicy i na Czerwony Zamek wzdłuż przełomu Dunajca - bezcenne ;) ). Ponadto bez trudu dostaniecie kropelkę, która utrzyma wasze buty przy życiu jeszcze przez najbliższych kilka dni :P
     Pamiętam jak pewnego ciepłego, acz deszczowego dnia podeszliśmy ze znajomymi pod kaplicę światła przyjrzeć jej się bliżej, przekonani, że drzwi są zamknięte, nieomal wpadliśmy zdyszani i przemoknięci do środka na jedno z centralnych spotkań moderacyjnych, z moderatorem generalnym ruchu - ks. Romanem Litwińczukiem na czele. Ku naszemu zaskoczeniu, nie dość, że w połowie spotkania pozwolono spokojnie przyjrzeć się kaplicy od wewnątrz, objaśniono nam detale, pozwolono osuszyć, a nawet udzielono głosu w dyskusji... :) Oaza potrafi bardzo miło zaskoczyć ;)
     Innym razem z kolei jechaliśmy tam z grupą zaprzyjaźnionych gitarzystów. Korzystając z rowerków, udaliśmy się w kierunku rzeczonego Klasztoru wzdłuż Dunajca. Przepiękna, malownicza ścieżka, kto był na spływie, wie, tyle że podjazd jest w przeciwną stronę... Ścieżka dość wązka, acz bezpieczna. Po drodze znajduje się owiane wręcz legendą stanowisko ze Śliwowicą Łącką (tradycyjny trunek - do 2,5 zł. za 50-tkę - pozornie lekki, acz treściwy, pozostawia na długo niezwykły posmak kwaskowatej śliwki ;) , uuu... a jak się rowery prowadzi... :P) , mają tu też pyszny smażony syr :D Dalej ścieżka ciągnie się dość długo i kręto, choć podjazd jest bardzo łagodny. W przerwach można pomachać flisakom i pasażerom ;D oraz wykąpać się w przesączonym zapachem pstrągów, acz niebywale czystym strumieniu... :P Suma sumarum jawi nam się Czerwony Klasztor z 1319r. - byłej siedziby kartuzów i kamedułów. Kto ma chęć, może się stąd przedostać na szlak na szlak, tym razem już pieszy, w kierunku Szopki, czy Ostrego Wierchu (prościej jednak odprowadzić rowery ;) )
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2010, 06:09:42 wysłana przez Admin »
"To moja droga z piekła do piekła
W przepaść na łeb na szyję skok!
"Boskiej Komedii" nowy przekład
I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok!..."
"...Do piekła! Do piekła! Do piekła!
Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła!"

maxior

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Krościenko nad Dunajcem
« Odpowiedź #1 : Kwiecień 24, 2018, 03:28:18 »
Piękne wspomnienia. Tylko pozazdroscic :)